Blog, na którym młodzi ludzie prezentują swoje spojrzenie na świat sportu - niekiedy krytycznym okiem a niekiedy z oka przymrużeniem traktują o sprawach związanych z szeroką dziedzina jaką jest sport. Zawsze obiektywnie - zawsze rzetelnie - i zawsze szczerze do bólu.
poniedziałek, 25 lipca 2011
Kupa Hameryka, czyli jak mecz Urugwaj - Paragwaj trafił do moich najlepszych meczy.
Niedziela, 24 lipca. Godzina 21:18. Rozmawiam z kumplem na GG, ten nagle kończy, mówiąc, że idzie na mecz. Ja zdziwiony pytam - "jaki?", - "Urugwaj - Paragwaj...". Byłem całkowicie pewien, że finał odbędzie się gdzieś o 2 w nocy, wtedy bym nie wstał. Zresztą jakoś bokiem przeszedł mi ten turniej, nie oglądałem meczów nawet o normalnej porze. Ale mniejsza z tym. Popędziłem czym prędzej do pokoju z TV i włączyłem meczyk. Było już 1:0 dla Urugwaju. Nie będzie szczegółowej analizy tego meczu, ponieważ mam zamiar co innego tutaj popisać, a mianowicie o najlepszych meczach, które w swoim krótkim życiu widziałem. Bez rankingów, żeby było sprawiedliwiej.
sobota, 23 lipca 2011
W tym roku musi się udać!
No i Wisełka przeszła przez jakże trudny dwumecz. Jak zwykle miałem obawy, że jednak odpadniemy, że będzie wstyd już totalny (bo, znowu cytując Zczuba.pl, nie będzie wymówki, że nie ma już słabych w futbolu, bo my nimi jesteśmy). O ile w pierwszej połowie Wisła biła głową o mur, to w drugiej dzięki przebudzeniu Małeckiego trafiła 2 razy do bramki. Skonto nie istniało przez cały mecz, lecz bardziej w tej drugiej połowie. Podczas i rewanżowego meczu naszła mnie znowu ciekawa refleksja, opierana na artykule o wyższości MŚ od Ligi Mistrzów. Mianowicie - co, jeśli lepsza Wisła stwarzałaby N znakomitych okazji a żadnej nie wykorzystała, a Skonto "walło" by sobie dwie bramki niczego. Przypadkowy rzut rożny czy też pierwszy strzał na bramkę w 73 minucie, gdzie bramkarz nie był przygotowany. Po meczu opieprz. Że rywal słabszy, że powinno być 5:0 dla mnie. No ale co, jak Skonto postawiło "Inter w meczu z Barceloną", a ich bramki były czystym przypadkiem? Tak jak Grecja, która zdobyła ME w 2004. Wyniki po 1:0 po wrzutkach na łeb Charisteasa - "może wejdzie, jak nie, spróbujemy za chwilę". Znalazłyby się jeszcze jakieś drużyny. No i co, Wisła byłaby taka zła, że odpadła z anonimowym rywalem? Nie.
Śląsk też awansował. Po wygranym 1:0 we Wrocławiu przegrali 3:2 w Szkocji, lecz to dało awans. Obu meczy nie widziałem, jednak z tego co wiem i czytałem Wrocławianie zagrali świetnie. I tak trzymać. Jest jeszcze kwestia Legii, która gra za 5 dni z Gaziantepsporem - zespołem z Turcji, o którym nie słyszeliśmy a od którego możemy dostać baty. Chociaż Turcja to już nie jest piłkarski "Kopciuszek", więc wstydu nie będzie.
Zanim zakończę, chciałem poruszyć jeszcze kwestię tego, że nie ma już w Internecie wiarygodnych źródeł sportowych. Głupie, prowokujące nagłówki: "Arsenal odrzucił gigantyczną ofertę od Barcelony" onet.pl o 30-milionowej ofercie za Fabregasa. Gigantyczna oferta to 50 milionów wzwyż; "Piłkarze Realu potrącili kibica i nawet nie przeprosili!" eurosport.pl o kibicu, który sam wepchnął się pod wózek golfowy, a żaden z piłkarzy nie prowadził. I nie usprawiedliwia opis, że "nazwę należy przyjąć z dystansem". W komentarzach zawrzało. Miałem kiedyś do tej strony szacunek, bo byli rzetelni i "prawdomówni". No cóż. O WP nie wspomnę, co prawda nie czytuję, ale to jest taki internetowy Fakt.
Dobra, koniec fanaberii o mediach. Niech Liteks, CSKA Sofia i Gaziantepspor się boją, bo tym razem nie tylko jeden polski klub wystąpi w europejskich pucharach! :)
Śląsk też awansował. Po wygranym 1:0 we Wrocławiu przegrali 3:2 w Szkocji, lecz to dało awans. Obu meczy nie widziałem, jednak z tego co wiem i czytałem Wrocławianie zagrali świetnie. I tak trzymać. Jest jeszcze kwestia Legii, która gra za 5 dni z Gaziantepsporem - zespołem z Turcji, o którym nie słyszeliśmy a od którego możemy dostać baty. Chociaż Turcja to już nie jest piłkarski "Kopciuszek", więc wstydu nie będzie.
Zanim zakończę, chciałem poruszyć jeszcze kwestię tego, że nie ma już w Internecie wiarygodnych źródeł sportowych. Głupie, prowokujące nagłówki: "Arsenal odrzucił gigantyczną ofertę od Barcelony" onet.pl o 30-milionowej ofercie za Fabregasa. Gigantyczna oferta to 50 milionów wzwyż; "Piłkarze Realu potrącili kibica i nawet nie przeprosili!" eurosport.pl o kibicu, który sam wepchnął się pod wózek golfowy, a żaden z piłkarzy nie prowadził. I nie usprawiedliwia opis, że "nazwę należy przyjąć z dystansem". W komentarzach zawrzało. Miałem kiedyś do tej strony szacunek, bo byli rzetelni i "prawdomówni". No cóż. O WP nie wspomnę, co prawda nie czytuję, ale to jest taki internetowy Fakt.
Dobra, koniec fanaberii o mediach. Niech Liteks, CSKA Sofia i Gaziantepspor się boją, bo tym razem nie tylko jeden polski klub wystąpi w europejskich pucharach! :)
czwartek, 14 lipca 2011
Jak dobrze, że rewanż w Krakowie...
15 lat czekania. W tym roku ma się udać. Mówi się, że ta Wisła jest inna. Jednak mimo wszystko po wylosowaniu nieznanego rywala zamiast drwin z nazwy przeciwnika pojawiły się obawy. Co, jak znowu odpadniemy? Będzie wstyd. W sumie to jest, bo Jagiellonia się nie popisała. Na szczęście wczoraj Wiślacy wygrali. Co prawda z bólem mi się oglądało ten mecz, te niedokładne podania, niedokładne strzały i koszmarne błędy w obronie pod koniec spotkania. Że zacytuję stronę Zczuba.org z facebook'a: "Wisła robiła wszystko co mogła, ale Skonto nie dało sobie wyrwać porażki". No ale na szczęście rewanż u nas, jednak te morale Wiślaków będą większe (mimo, że w Rydze było więcej kibiców z Krakowa). Zazwyczaj jest tak, że polski klub pierwszy mecz gra u siebie, ledwo wygrywa 1:0 a w rewanżu tracą dwie braki i do widzenia.
Podczas wczorajszego meczu naszła mnie też ciekawa refleksja. Ci, co nie mają kanałów N i są zmuszeni oglądać mecze na Polsacie, będą w środy oglądać mecz Wisły, jeśli ta awansuje. A co z hitem (dajmy przykład) Man United - Bayern Monachium? Wygra patriotyzm czy komercja? Stawiałbym na to pierwsze, bo niecodziennie się ogląda polski klub w elitarnych rozgrywkach. Jednak drugiego meczu też szkoda będzie, jak padnie wynik 5:5...
Dzisiaj gra Śląsk z Dundee. Mam nadzieję, że z dobrymi klubami umiemy wygrywać (patrz: Lech Poznań), więc obstawiam remis (0:0) po dobrym spotkaniu i remis w Dundee (1:1) i awans piłkarzy z Wrocka.
Podczas wczorajszego meczu naszła mnie też ciekawa refleksja. Ci, co nie mają kanałów N i są zmuszeni oglądać mecze na Polsacie, będą w środy oglądać mecz Wisły, jeśli ta awansuje. A co z hitem (dajmy przykład) Man United - Bayern Monachium? Wygra patriotyzm czy komercja? Stawiałbym na to pierwsze, bo niecodziennie się ogląda polski klub w elitarnych rozgrywkach. Jednak drugiego meczu też szkoda będzie, jak padnie wynik 5:5...
Dzisiaj gra Śląsk z Dundee. Mam nadzieję, że z dobrymi klubami umiemy wygrywać (patrz: Lech Poznań), więc obstawiam remis (0:0) po dobrym spotkaniu i remis w Dundee (1:1) i awans piłkarzy z Wrocka.
czwartek, 23 czerwca 2011
Sezon ogórkowy
No i skończyło się. Wraz z finałem Ligi Mistrzów nieoficjalnie (czemu nieoficjalnie? bo na przykład w Rosji rozgrywki trwają w najlepsze) zakończyły się rozgrywki najwyższych lig europejskich. Ogółem było dużo niespodzianek, jednak nie interesowałem się tak wynikami, meczami, etc. tak bardzo, jak choćby przed rokiem (na przykład Eurogole emitowane były wtedy, gdy miałem trening, a na kompie nie lubię takich info sprawdzać), dlatego moja wiedza na temat tych trochę "gorszych" drużyn jak Barcelona, ManUnited, Real, Chelsea strasznie jest nieaktualna. Lille, które dla mnie było ligowym średniakiem w tym sezonie zdobyło mistrzostwo. Ale nie chce mi się układać takiego tekstu składnego, gdzie będzie bez podziałów... dlatego będą właśnie te podziały na kraje i moje komentarze do tego nawet.
poniedziałek, 13 czerwca 2011
Podsumowanie sezonu 2010/2011 by Stefanek
Po dłuższej przerwie spowodowanej sesją i dość sporymi problemami technicznymi w końcu udało mi się napisać tekst na bloga. Ale dość wstępu, wracam do tematu, tak więc parę kategorii, zarówno indywidualnych, jak i zespołowych. Tak więc:
1.Najlepszy zawodnik: Lionel Messi. Guardiola powinien się modlić, o to by jego zawodnik nie doznał poważnej kontuzji. Zdobywał dla klubu najważniejsze bramki, w tym ta przeciwko Manchesterowi United w finale Ligi Mistrzów. Gdyby nie on, to Barca poleciałaby z tych rozgrywek już z Arsenalem. Będę naprawdę zaskoczony, jeżeli nie otrzyma on Złotej Piłki.
2.Najlepszy zespół: F.C. Barcelona: Nie mieli konkurencji w tym sezonie. Przegrali wprawdzie Puchar Króla, ale zwycięsko wyszli z batalii o LM i Mistrzostwo Hiszpanii. Wielu twierdzi, że to drużyna symulantów, ale moim zdaniem nawet bez karygodnych czynów niektórych zawodników Barcy, to zespół ten i tak wygrałby w tych rozgrywkach.
3.Najlepszy transfer: Javier Hernandez, z Chivas Guadalajara do Manchesteru United. Patrząc na letnie transfery United, miałem wrażenie, że SAF-a powaliło na stare lata. Jednak Chicharito wybronił się strzelonymi bramkami, i udowodnił, że zasługuje na miejsce w ataku MU obok Wayna Rooneya.
4.Najgorszy transfer: Mikael Silvestre z Arsenalu do Werderu Brema. Grał tak fatalnie na lewej stronie obrony, że kibice z Bremy modlili się o jak najszybszy powrót Boenischa. Równie nieudany był transfer Torresa z Liverpoolu do Chelsea.
5.Rozczarowanie sezonu: Postawa Bayernu, Werderu, VFB Stuttgartu, Schalke i Wolfsburga w Bundeslidze. Dla Bayernu porażką jest to, że nie zdobyli mistrzostwa w tym sezonie. Już kupili Neuera, i szykują się pewnie kolejne wzmocnienia. Pozostałe ekipy miały walczyć z Bayernem o mistrzostwo, jednak dziwnym trafem musiały walczyć między sobą o utrzymanie.
6.Niespodzianka sezonu: Wygrana Borusii Dortmund w Bundeslidze. Mało kto spodziewał się mistrzostwa dla zespołu 3 Polaków. Jednak dzięki słabszej grze początkowych faworytów, oraz równej formie przez cały sezon tytuł trafił do Dortmundu.
7.Bramka sezonu: Gol Rooneya w derbach Manchesteru, oraz gol Villi z finału Ligi Mistrzów.
1.Najlepszy zawodnik: Lionel Messi. Guardiola powinien się modlić, o to by jego zawodnik nie doznał poważnej kontuzji. Zdobywał dla klubu najważniejsze bramki, w tym ta przeciwko Manchesterowi United w finale Ligi Mistrzów. Gdyby nie on, to Barca poleciałaby z tych rozgrywek już z Arsenalem. Będę naprawdę zaskoczony, jeżeli nie otrzyma on Złotej Piłki.
2.Najlepszy zespół: F.C. Barcelona: Nie mieli konkurencji w tym sezonie. Przegrali wprawdzie Puchar Króla, ale zwycięsko wyszli z batalii o LM i Mistrzostwo Hiszpanii. Wielu twierdzi, że to drużyna symulantów, ale moim zdaniem nawet bez karygodnych czynów niektórych zawodników Barcy, to zespół ten i tak wygrałby w tych rozgrywkach.
3.Najlepszy transfer: Javier Hernandez, z Chivas Guadalajara do Manchesteru United. Patrząc na letnie transfery United, miałem wrażenie, że SAF-a powaliło na stare lata. Jednak Chicharito wybronił się strzelonymi bramkami, i udowodnił, że zasługuje na miejsce w ataku MU obok Wayna Rooneya.
4.Najgorszy transfer: Mikael Silvestre z Arsenalu do Werderu Brema. Grał tak fatalnie na lewej stronie obrony, że kibice z Bremy modlili się o jak najszybszy powrót Boenischa. Równie nieudany był transfer Torresa z Liverpoolu do Chelsea.
5.Rozczarowanie sezonu: Postawa Bayernu, Werderu, VFB Stuttgartu, Schalke i Wolfsburga w Bundeslidze. Dla Bayernu porażką jest to, że nie zdobyli mistrzostwa w tym sezonie. Już kupili Neuera, i szykują się pewnie kolejne wzmocnienia. Pozostałe ekipy miały walczyć z Bayernem o mistrzostwo, jednak dziwnym trafem musiały walczyć między sobą o utrzymanie.
6.Niespodzianka sezonu: Wygrana Borusii Dortmund w Bundeslidze. Mało kto spodziewał się mistrzostwa dla zespołu 3 Polaków. Jednak dzięki słabszej grze początkowych faworytów, oraz równej formie przez cały sezon tytuł trafił do Dortmundu.
7.Bramka sezonu: Gol Rooneya w derbach Manchesteru, oraz gol Villi z finału Ligi Mistrzów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)