Tytułem wstępu
Jak głosiły wielkie zapewnienia trenera polskiej reprezentacji Franciszka Smudy jakiś czas temu, Polacy będą grali z najmocniejszymi. Widać prezes Lato chyba ma nieco odmienne zdanie na ten temat i zamiast Słowacji, która odwołała sparing, polski zespół złożony z ligowców miał dziś okazję zmierzyć się z drużyną Bośni i Hercegowiny... Praktycznie Bośni i Hercegowiny B, bo takich gwiazd jak Edin Dżeko dziś niestety oglądać nie mogliśmy, a szkoda.